Japonia

Mazury to obszar, który ma do zaoferowania podróżnym bardzo wiele pięknych atrakcji. To pewnik. Wiele osób - Polaków, lecz także Anglików czy Amerykanów uważa nawet, iż Mazury to teraz jedno z tak naprawdę ostatnich dziewiczych miejsc. Można zgodzić się z tym, choć oczywiście ciężko powiedzieć, że Mazury są jeszcze nieodkryte, niepopularne. Zasadniczo turystyka masowa dotarła niemal do każdego zakamarka Mazur. To jednakże w zupełności zrozumiałe. Przecież ludzie chcą odwiedzać takie miejsca, które są bardzo piękne i nieustannie zaskakujące. Co w takim przypadku naprawdę warto obejrzeć będąc na Mazurach?

Biały, ziarnisty piasek, inkrustowany pastelowymi formami muszelek oraz drobnymi kamyczkami. Delikatna, oziębła bryza, niosąca słonawą woń wody. Mruczące, ciche fale, subtelnie muskające brzeg, pieniące się żywo, przychodzące oraz wycofujące się w swym własnym rytmie. Mroczne, błękitno zielonkawe wody o słonawym smaku. Oraz złociste słońce, wiszące na bezchmurnym, błękitnym niebie - oto pejzaż Bałtyku, narodowego wręcz morza. I jednocześnie jednego z najpopularniejszych celów wakacyjnych wyjazdów. Może cudzoziemskie plaże są piękniejsze, odległe, nowe wody czystsze, aura w odległych państwach lepsza, słońce mocniejsze - może, może, może… Morza są gigantyczne, głębokie oraz słone, i to jedyne pewne zjawiska. Czy Bałtyk zasługuje zatem na ten tytuł? Jest dosyć krótki, niewielki i właściwie słodki. Pomimo tego zostaje morzem, w dodatku jednym z najbardziej skażonych na świecie. To druga, ciemniejsza kwestia kwitnącej u jego brzegów turystyki, gwałtownie i bez inspekcji rozwijających się nadbrzeżnych miast oraz samego miejsca.